Lansik

Serfujac ostatnio po profilach znajomych na fecebooku, znudzona zdaje sie brakiem akcji w cyber-swiecie, zabawialam sie odgadujac znaki zodiaku tych, ktorych jeszcze nie znalam, a przy okazji odkrylam, ze niektorzy z moich friends maja bardzo skrupulatnie wypelnione rubryczki, do ktorych ja sama nigdy nie mam cierpliwosci. Mam zacmienie mozgu i blokade, kiedy mam wymienic swoje ulubione filmy, ksiazki albo muzyke. Wiele czasu zajmuje mi skompletowanie takich informacji, moze dlatego, ze staram sie byc w tym uczciwa.

Zastanawialam sie po co sie robi takie rubryczki i o czym swiadczy ich zawartosc, czy jesli przeczytalam Dostojewskiego to jakos mnie to okresla, pewnie tak, ale w jakim stopniu. Nikt przeciez nie odgadnie, co z tego wynioslam. Przypomnialy mi sie od razu „Zlote Mysli” z podstawowki, nie wiem czy to bylo zjawisko powszechne, ale w mojej szkole robily furore. Byl to zeszyt, w ktorym wypisywalo sie serie pytan z cyklu: twoj ulubiony kolor, ulubione danie, najlepsza kolezanka itp. , a potem sie dawalo wybranym osobom, zeby sie wpisaly tzn. na owe pytania odpowiedzialy. Nawet to lubilam, zarowno wpisywac sie, jak i czytac odpowiedzi innych.

Teraz mysle, ze to pozostawia wiele miejsca na interpretacja, czasem zbyt wiele albo inaczej… Ktos moze wpisac „wielkie” haslo, powiedzmy „Mistrz i Malgorzata” jako jedna z ulubionych ksiazek, mozemy, go wtedy uznac za osobe inteligentna chociazby, ale co jesli nic z tego czytania nie wyniosl…nigdy tez sie pewnie nie dowiemy co mu to dalo albo dlaczego po te, a nie inna lekture siegnal…coz…

Zmierzam jednak do tego by w koncu samej te rubryczki wypelnic, tak tak, zabawic sie w maly lansik, rzucic kilka wielkich tytulow, a tak naprawde odpowiedziec sobie samej dlaczego te, a nie inne, no i co przyniosly. Taka zabawa, a zatem:

Moje ulubione ksiazki i dlaczego ulubione:

  1. Fiodor Dostojewski „Idiota” – za genialne nakreslenie charakterow
  2. Tomasz Mann „Doktor Faustus” – za te kilka demonicznych momentow
  3. Lew Tolstoj „Anna Karenina” – za wspanialy dramatyzm losu bohaterow
  4. Witold Gombrowicz „Kosmos” – za misterie fabuly
  5. Tadeusz Micinski „Ksiadz Faust” – za mistrzostwo stylu i piekny mroczny klimat
  6. Rafal Wojaczek „Utwory Zebrane” – za krew, ktora z powodu tej lektury poplynela
  7. Marek Hlasko „Sowa corka piekarza” – za slowa, ktora utykaja w pamieci na zawsze
  8. Robert Anton Wilson „Kosmiczny Spust” – za kosmiczne odkorkowanie
  9. Phil Hine „Magia Chaosu” – za magiczne rozdziewiczenie

10.  Olga Tokarczuk „Bieguni” – za inspirujaca lekkosc formy

11.  Ena Lucia Portela „ Sto butelek na scianie” – za idealny opis mojej przyjazni z Lidia Perfidia J

12.  Wiktor Pielewin „ Sekretna Ksiega Wilkolaka”, „Maly palec Buddy”, „Empire V” – za boska postmodernistyczna fantazyjnosc w rosyjskim stylu, ktory tak kocham…

13.  Majgul Axelsson „Kwiatniowa Czarownica” – za trzy siostry i ich historie

14.  Gabriel Marcia Marquez „Sto lat samotnosci” – za te kola czasu

15.  Marek Rymkiewicz „Juliusz Slowacki pyta o godzine” – za niespotykana fantazje interpetacji

16.  Stanislaw Ignacy Witkiewicz „Pozegnanie Jesieni” – za pstrokatosc i wielobarwnosc

Troche mi te komentarze brzmia jak podziekowania po otrzymaniu Oskara: „Moim kochanym rodzicom, za to, ze zawszev przy mnie byli” albo cos takiego…To chyba nie jest kompletna lista, na pewno nie…( brakuje poezji ). Szczerze mowiac sprawilo mi to troche frajdy, szczegolnie wypisywanie tych komantarzy, za co i dlaczego. Przypominanie sobie wrazen, klimatu i atmosfery lektur, ich wplywu na mnie. W tym sensie sa czescia mnie, nosze je w sobie i z pewnoscia jakos tam mnie okreslaja. Muzyki i filmow juz nie bede wymieniac, moze innym razem – literatura to jednak moje najmocniejsze ogniwo, moj fetysz – that’s right.

 

~ - autor: cwietlina w dniu Grudzień 1, 2009.

Odpowiedzi: 7 to “Lansik”

  1. tak, tak, literatura… :) czekam na filmy! BTW, “Xiądz Faust” prawidłowo, a ponoć mgr pisałaś z Micińskiego! dobra czepiam się, to ten obsesyjno-kompulsywny znowu.

  2. Moj drogi zapamietaj raz na zawsze pisalam magisterke pt. “Symbolika kamieni szlachetnych w literaturze staropolskiej” – zaden tam Micinski… :)

  3. hmmm, no to z kim ja pomyliłem? nie wiem czemu mi się zawsze kojarzyło że ty. ech pamięć już nie ta, heh. no to w takim razie ja przepraszam ;-)

  4. >“Symbolika kamieni szlachetnych w literaturze staropolskiej”

    pięknie :)
    podeślesz mi do przeczytania? :)

  5. Mam to niestety tylko w formie, ze tak powiem “papierowej” – reszte wpieprzyl wirus…ale zamierzam sprowadzic z Polandu, bo sama chetnie przeczytam…to moze ci pozycze ;)

  6. Spoko, fajnie, trzymam za slowo ;)

  7. Wlasnie sobie uswiadomilam jak dawno Cie nie czytalam,pozbawiajac siebie tym samym czystej przyjemnosci,inspiracyjj,kwiecistego myslenia zaraz i na dlugo po przeczytaniu.Tekst poswiecony byciu matka staralabym sie opublikowac w jakiesc gazecie typu:moje dziecko i ja,a zaraz potem czekac na oferte pracy jako reformator umyslow zarowno mlodych jak i zupelnie przyszlych matek,slawe lub potepienie rowne spaleniu na stosie…przyjemnie sie czytalo,duzo sie myslalo..jak dla mnie:very good..czekam rowniez na dalsza czesc chaos princessy,mam nadzieje,ze wyjdzie ze skorupy by ujzec swiatlo dzienne,bo rzeczywiscie ciekawie sie zapowiada…i cos mi przypomina ze starodawnych dziejow naszych,tylko jeszcze nie wiem co..
    Powodzenia.P.S.a w zwiazku ze zblizajacym sie nowym rokiem zycze jak najwiecej nowych czytelnikow,tworczych plodow,weny co to nie pierzchnie,nie ulatuje,nie daje na siebie zbyt dlugo czekac.caluje.pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.